Ślub cywilny w plenerze i klasyczne wesele

ślub cywilny w plenerze i klasyczne wesele

Karolina – panna młoda odezwała się do nas z już wybranym kolorem przewodnim na ślub cywilny w plenerze i klasyczne wesele. My wybrane przez przyszłą pannę młodą nasycone bordo połączyliśmy z elegancją inspirowaną stylem boho.

Specyficzny lecz dość jasny wystrój sali weselnej ożywiliśmy kolorystyką naszych kwiatów. Dalie, astry i najpiękniejsze o tej porze roku eustomy – wprost od krajowych ogrodników, dumnie ozdobiły stoły. Nasycone barwy ładnie komponowały się ze świecznikami – rustykalne złoto przełamywało surową biel sali.
Stół pary młodej, w klasycznym ustawieniu, połączony był ze stołami gości. Troszkę ogranicza to możliwości dekoracji, dlatego też zastosowaliśmy rozwiązanie, które pięknie podkreśliło miejsce pary młodej. Duża i asymetryczna kompozycja otoczona świecami, wyrazisty kolor i już nikt nie przegapi pary młodej.
Ale to wszystko dopiero za chwilkę – najpierw przecież musi się odbyć ślub cywilny w plenerze! Kierując się drogowskazami goście weselni skierowali się ku pięknie położonej altanie. Klimat niczym z “Przeminęło z wiatrem”. Białą altanę dopieściliśmy pięknymi kwiatami. Bukiet na stole ślubnym, dekoracja krzeseł i spektakularne kompozycje przy wejściu – to zestaw idealny.

A do ślubu Karolina poszła z pełnym pasji bukietem pełnym dali (moje ukochane królowe lata) i ozdobionym jedwabnymi wstążkami – wyjątkowe chwile zasługują na dodatki najwyższej jakości.

Ślub cywilny w plenerze w centrum Warszawy

Ślub cywilny w plenerze - mokotowki ogród Pól na Pół (5)

Ślub cywilny w plenerze i wesele w sercu wielkiego miasta.

Stolica nie jest jeszcze miastem przychylnym, żeby zorganizować ślub cywilny w plenerze. Mało jest miejsc, w których poczujemy naturalny, dziki klimat będąc jednocześnie sercu wielkiego miasta.

Na szczęście jest Pół na Pół, gdzie Ania i Andrzej, ugoszczą w swych zabytkowych progach i zaproszą na mokotowską polanę ukrytą wśród drzew. W tych pięknych okolicznościach przyrody mieliśmy przyjemność dekorować wesele przemiłej pary pełnej energii i chęci do zabawy.

Zacznijmy więc od początku – na trawiastej polanie zaaranżowaliśmy miejsce ślubu w plenerze – dekoracje nawiązywały do stylu sielskiego i boho. Były więc kwiaty, a wśród nich oczywiście słoneczniki, ogrodowe róże, łąkowa nawłoć i chmiel, nie zabrakło świec, skrzynek i pieńków.

Szczęście znów nam dopisało bo spektakularna ulewa nawiedziła miasto dopiero późnym wieczorem, gdy goście schronili się już we wnętrzach Pół na Pół. Tam czekały na nich stoły nakryte szarymi obrusami (baaardzo je lubię) i udekorowane dzikimi bukietami pełnymi kwiatów. Stylizację dopełniały złote świeczniki, dobrane kolorystycznie świece i indywidualnie projektowane menu.

Dla pięknej panny młodej skomponowaliśmy boho bukiet ślubny – szalony i romantyczny. Druhny dostały bransoletki kwiatowe, a pan młody i drużbowie – butonierki.

Sto lat młodej parze!

Ślub cywilny i wesele na dachu hotelu w Żyrardowie

Ślub cywilny i wesele na dachu hotelu w Źyrardowie

Ślub cywilny i wesele na tle kolorowej dżungli.

Miłość uskrzydla, wynosi pod niebiosa. W przypadku Zuzy i Piotra to nawet nie jest metafora! Powiedzieli sobie TAK na dachu Apart Hotelu Stara Przędzalnia w Żyrardowie gdzie odbył się ślub cywilny oraz przyjęcie weselne.
Plany były pastelowe i romantyczne, a na weselu pojawiła się nasycona kolorami dżungla! Te kolory, ta energia pasowały idealnie do charakterów nowożeńców – radości życia i entuzjazmu nie można im odebrać.
Ten ślub i wesele były wyjątkowe pod wieloma względami. Cały czas trzymaliśmy kciuki za pogodę i przyznam Wam, że nie zmokłam tak przy żadnej wcześniejszej realizacji. Wszystko wisiało na włosku, z nieba lały się hektolitry lipcowego deszczu, a potężne chmury goniły się po niebie niczym naburmuszone owce.
Palmowe liście, kaktusowe dalie i pachnące piwonie czekały skryte pod namiotem na najmniejszy promień słońca. Tego dnia hobby każdego z nas stało się obsesyjne sprawdzanie prognozy pogody.
Gdy tylko zaczęli się zbliżać goście, a panna młoda szykowała się do opuszczenia apartamentu – stał się weselny cud! Nad Żyrardowem zaświeciło słońce.
Pod ukwieconą altanką zakochani złożyli przysięgę ślubną!
Gdy tylko opadły pierwsze emocje, przy rozświetlonych stolach usiedli goście – wśród kolorowych kwiatów uśmiechali się i życzyli wszystkiego co najlepsze parze młodej!

Wedding Workshop – wiosenne inspiracje ślubne

Wedding Workshiop - wiosenne inspiracje (1)

Do żółtego muszki lecą – tak zawsze mówiłam, gdy tylko usłyszałam “kolor żółty”…

W ramach Wedding Workshop Mad For Mag odczarowaliśmy ten niesamowity kolor. Czasem energetyczny i słoneczny, czasem chłodniejszy i cytrynowy, a kiedy indziej, delikatny, mleczny i romantyczny. Was tez chcemy zaprzyjaźnić z tym kolorem!
Aranżacja stołu weselnego to połączenie industrialnej czerni z świeżymi wiosennymi kwiatami – bukiety są lekkie, naturalnie, nieprzeładowane i wspaniale prezentują się na surowym, czarnym stole. Detale papeterii, sztućców i szkła korespondują z cała stylizacją.
Sceneria ceremonii ślubu to przeplatanie się elementów minimalistycznych – czarnych postumentów z naturalnymi bukietami – ciepłego blasku dodają świece.
Tak, w takiej scenerii można powiedzieć sobie sakramentalne TAK!
Spójrzcie też jak do szarobeżowego odcienia sukni ślubnej pasuje ten delikatny bukiet ślubny. Komponując go pozwoliłam sobie na zabawę długością kwiatów – róże angielskie, frezje (ten zapach!), jaskry, irysy czy wilczomlecz przenikają się i uzupełniają.
I jak? Zakochaliście się w żółtym?

Wedding Workshop  Mad for Mag & Elena Matiash Photography 
fotografia www.elenamatiash.com
dodatki ślubne NOVIA BLANCA
Florystyka Muscari
suknia RARA AVIS Madonna Suknie Ślubne
buty Showroom Ksis
miejsce STUDIO CZARNOBYL
tort Słodkie chwile
papeteria Papierove
Wstążki Corcortez Floral
pudełeczka Secret Keeper Box
Makeup & Hair Joanna Sirak hair&makeup
Meble RENTDESIGN
Strój Pana Młodego 
Macaroni Tomato
Specjalny gość najlepszefoto.pl
Filmlab Carmencita Film Lab

Soczyste, kolorowe boho – “Trough the woods”

boho - trough the woods

Zakochani w kolorach, czyli kolorowa sesja boho “Trough the woods” dla magazynu “Mad for Mag“.

Ich spojrzenia zatopione w sobie nawzajem, otoczeni morzem kolorowych kwiatów – niech żyje miłość, niech żyje piękno natury.
Układając kwiaty nie myślę o tym jak coś zasłonić, jak je zmienić, jak nagiąć do oczekiwań – szanuje je i podkreślam ich naturalne piękno, wigor i ulotność.
Na warszawskim Mokotowie, w przestrzeni Pół na Pół stworzyliśmy leśne przyjęcie w klimacie soczystego kolorowego boho.
Scenografia ślubu – drewniany trójkąt ozdobiony kwiatami, unosi nasze marzenia do nieba – pod nim młodzi mówią sobie sakramentalne: “tak”. Panna młoda zakochana w nim i w bukiecie, w którym łączą się pozorne przeciwieństwa – anturium, piwonie, jeżówki i makówki.
Stół weselny – feeria kolorów – w takiej oprawie można się rozsmakować, bieżnik – girlanda kwiatów i zieleni uwodzi nasz wzrok, różnokolorowe talerze są radosne i nonszalanckie, detale aranżacji dopracowane.  Tak można ucztować!

A na deser – słodki tort, również w klimacie boho, ozdobiony kwiatami, które tak pięknie wyglądają na matowym, czarnym tle!

Foto Elena Matiash Photography
Kwiaty i dekoracje – Muscari 
Aksesoria ślubne NOVIA BLANCA
Suknia Salon White
Strój Pana Młodego PAWO
Make up&Hair Joanna Sirak hair&makeup
Lokalizacja Pół na Pół
Papeteria White Letters
Buty Madeline-Wedding Shoes Magdalena Babuszka
Tort Tortowa Awangarda – artystyczne torty Warszawa.
Meble RENTDESIGN

Ślub i wesele – dotkniecie błękitu

ślub i wesele dotknięcie błękitu

Witajcie w świecie gdzie na ślub i wesele złoto zamienia się w srebro, a róż w błękit.

Uwielbiamy, gdy nasze pary na swój ślub i wesele decydują się na nieszablonowe rozwiązania. Zamiast najbardziej popularnych złotych dodatków wybierają chłodne i stylowe srebro, a tradycyjny ślubny róż zastępują odcieniami niebieskiego i nie ma tu ani jednej niebieskiej hortensji. Nic tylko skakać z radości.
Do zabytkowych wnętrz Pałacu Zdunowo wprowadziliśmy pachnące piwoniami i lewkoniami kompozycje z chabrowymi dodatkami.
Gdy wszystko pięknie się układa los musi rzucić kłody pod nogi. Wraz z Dominiką zaplanowaliśmy piękną scenografię ślubu plenerowego, w parku, pod drzewem, z kwiatową girlandą…
A to był jeden z najbardziej deszczowych dni maja. Tak, z nieba lały się strugi deszczu, które totalnie pokrzyżowały nasze pierwotne plany.
Jeśli plan A nie działa, zawsze w zanadrzu mamy plan B, a nawet i C. Tym razem wystarczył świetny plan B czyli elegancki namiot z drewnianą podłogą, ozdobiony girlandami żarówek.
Tu właśnie stworzyliśmy scenografię ceremonii ślubnej – całą w bieli i zieleni. Było delikatnie i stylowo.
Wszystkiego najlepszego Parze Młodej!

Ślub i wesele w romantycznym wydaniu

Ślub i wesele w romantycznym wydaniu

Para młoda na ślubnym kobiercu, piękny ślub, pełne radości wesele… ale ta opowieść jest także o moim zakochaniu w kolorze bordo.

Przez lata podchodziłam do bordo z dystansem. A bo to taki ciemny kolor, taki stary, no i najczęściej łączony z białym daje nieprzyjemne, dramatyczne zestawienie. Tak było do jesieni 2016 roku gdy poznałam przyszłą pannę młodą – Sylwię. Od pierwszego wejrzenia wyczułam co się święci – gdyż miłość (i to odwzajemniona) Pani Sylwii do koloru bordo była zauważalna w jej garderobie. W trakcie następnej godziny, podczas rozmów o stylu, charakterze i kolorystyce ślubu i wesela pączkowała ma fascynacja tym pełnym pasji kolorem. Określiłyśmy styl majowego ślubu i wesela jako naturalny i elegancki – idealnie pasujący do wnętrz Złotopolskiej Doliny. Paleta kolorystyczna to oczywiście bodro grające pierwsze skrzypce, stonowane przez jasnoróżowe i kremowe odcienie kwiatów oraz piękne złote dodatki.

Ślub cywilny Pani Sylwii i Pana Michała odbył się w altanie w ogrodach Złotopolskiej Doliny. Lekkie dekoracje i bukiety stworzyły tam dekorację pełną świeżości i udowodniły, ze bordo nie musi przytłaczać. Salę weselną udekorowaliśmy w korespondującym stylu – mieszane dekoracje (kompozycje na paterach i mini wazoniki z kwiatami) stanęły na podłużnych stołach gości. Stół pary młodej poza tradycyjną dekoracją ozdobił ślubny banerek jego wyjątkowość podkreśliła również dekoracja na kominku z wyjątkowymi złotymi liśćmi i świecami. Nie zapomnieliśmy również o słodkim bufecie i stoliku z nalewkami – umieściliśmy je w złotej balii w towarzystwie kwiatów.

Gości weselnych już od głównej drogi witały ślubne drogowskazy wskazując im drogę do miejsca ślubu i wesela.

Sto lat młodej parze!